Poleć znajomemu przez e-mail
Przestań zgrywać milionera
Przestań zgrywać milionera
Cena: 35,00 

* Adres nie będzie wykorzystywany w celach marketingowych.
Formularz kontaktowy

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych. Zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Wysyłając zapytanie z tego formularza mogą Państwo uzyskać informacje dotyczące naszej aktualnej oferty oraz wyjaśnić wszelkie wątpliwości dotyczące zamówienia, dostawy i czasu realizacji.

Na wiadomości odpowiadamy od poniedziałku do piątku w godzinach od 8:30 do 14:00.

Koszty dostawy
Koszty przesyłki zależą od wybranego sposobu płatności oraz sumy zamówienia i są ponoszone przez Kupującego. Tabela zawiera ceny dostaw na terenie Polski.
Sposób dostawy Czas dostawy Całkowity koszt przesyłki
Do 200 zł  Od 200 do 300 zł Powyżej 300 zł
Paczkomaty 24/7 - płatność przelewem lub kartą 1-2 dni robocze 11 zł GRATIS GRATIS
Kurier DHL - płatność przelewem lub kartą 24 h - kolejny dzień roboczy 12 zł GRATIS GRATIS
Kurier DHL - płatność przy odbiorze 24 h - kolejny dzień roboczy 15 zł 15 zł GRATIS
Poczta Polska przesyłka priorytetowa - płatność przelewem lub kartą 1-2 dni robocze 13 zł 13 zł GRATIS
Poczta Polska przesyłka priorytetowa - płatność przy odbiorze 1-2 dni robocze 16 zł 16 zł GRATIS
Odbiór osobisty nie dotyczy 0 zł 0 zł 0 zł
Przestań zgrywać milionera

Przestań zgrywać milionera

35,00 

Fijorr Publishing

9788389812667

miękka

280

5 dni

Podziel się ze znajomymi:

FacebookTwitterPinterest

Opis

Kolejny bestseller wybitnego socjologa amerykańskiego specjalizującego się w zachowaniach i zwyczajach ludzi bogatych. Podobnie jak pierwsza książka Stanleya, „Sekrety amerykańskich milionerów”, również ta przedstawia zaskakujące konkluzje, obalając lewicowe mity nt. ludzi zamożnych. Jest to nie tylko lektura pasjonująca, ciekawa, ale i wyjątkowo pożyteczna. Czytając poznajemy obyczaje liderów, a nic tak nie sprzyja osiągnięciom sukcesu, jak podążanie drogą, która jest sprawdzona i skuteczna.

Jako nastolatek mój ojciec dostarczał gazety do domów wzdłuż jednej z dwóch tras: niebieskiej i białej. Większość jego „niebieskich” klientów znajdowała się w dzielnicach położonych na wschód i południe od jego rodzinnego domu, zamieszkanych przez robotników lub niższą klasę średnią. „Biała” trasa, prowadząca na zachód i północ, obejmowała klientów z klasy średniej i wyższej średniej, mieszkających w większości w ładnych domach jednorodzinnych. Na obu trasach było mniej więcej tyle samo subskrybentów. W przeciwieństwie do tego, co można by sądzić, „niebieska” trasa okazała się dla mojego ojca finansowo korzystniejsza. Klienci byli znacznie bardziej skłonni płacić na czas, dać napiwek i bożonarodzeniową premię.

Dlaczego? Mój ojciec doszedł do wniosku, że klientom z „białej” trasy ciągle brakuje gotówki ze względu na koszty utrzymania domu i wszystkiego, co się z tym wiąże. Odnosił wrażenie, że wielu z jego klientów z „niebieskiej” trasy wydawało mniej, niż mogli i w rezultacie zawsze mieli pod ręką gotówkę.

Zdaniem mojego ojca historia ta pokazywała, że istnieje różnica między wyglądaniem na bogacza a byciem nim i że większość ludzi mających taki wygląd nie była nimi w istocie – żyli ponad stan i w rezultacie mieli mało pieniędzy na okazywanie hojności. Z grubsza rzecz biorąc, mój ojciec miał rację, choć przekonałem się, że istnieją ludzie – chociaż jest ich niewielu – których zewnętrzne bogactwo jest autentyczne. Jeśli czytaliście Państwo The Millionaire Mind, albo słuchali moich wykładów na temat ludzi bogatych, zapewne pamiętają Państwo opowieść o zdarzeniu, które miało miejsce w czasie Halloween.

Gdy miałem 9 lat: zamiast obchodzić nasze sąsiedztwo z prośbami o podarki, udałem się wraz z innymi dziećmi do Fieldston, jednej z najzamożniejszych dzielnic Nowego Jorku. Dostaliśmy tam podarunki pieniężne od takich osób jak James Mason, wybitny brytyjski aktor i sporo pieniędzy od chorego mieszkańca, który pozostawił dla dzieci monety w opakowaniu po mleku. Dumnie pokazałem nasz łup ojcu jako dowód, że ludzie, którzy mieszkają w pięknych domach, są bogaci. Stwierdził, że mieliśmy szczęście i przypadkowo trafiliśmy na kilka bogatych w gotówkę domostw, które rzeczywiście istnieją.

Moje kolejne doświadczenia oraz badania pokazały, że mój ojciec rzeczywiście miał rację w odniesieniu do różnicy między jedynie łudzącym wyglądem bogacza a byciem nim naprawdę. Większość ludzi wygląda na bogatszych niż jest w istocie, a naprawdę bogaci często sprawiają zupełnie inne wrażenie, niż można by się spodziewać.

(fragment książki)

Kolejny bestseller wybitnego socjologa amerykańskiego specjalizującego się w zachowaniach i zwyczajach ludzi bogatych. Podobnie jak pierwsza książka Stanleya, „Sekrety amerykańskich milionerów”, również ta przedstawia zaskakujące konkluzje, obalając lewicowe mity nt. ludzi zamożnych. Jest to nie tylko lektura pasjonująca, ciekawa, ale i wyjątkowo pożyteczna. Czytając poznajemy obyczaje liderów, a nic tak nie sprzyja osiągnięciom sukcesu, jak podążanie drogą, która jest sprawdzona i skuteczna.

Jako nastolatek mój ojciec dostarczał gazety do domów wzdłuż jednej z dwóch tras: niebieskiej i białej. Większość jego „niebieskich” klientów znajdowała się w dzielnicach położonych na wschód i południe od jego rodzinnego domu, zamieszkanych przez robotników lub niższą klasę średnią. „Biała” trasa, prowadząca na zachód i północ, obejmowała klientów z klasy średniej i wyższej średniej, mieszkających w większości w ładnych domach jednorodzinnych. Na obu trasach było mniej więcej tyle samo subskrybentów. W przeciwieństwie do tego, co można by sądzić, „niebieska” trasa okazała się dla mojego ojca finansowo korzystniejsza. Klienci byli znacznie bardziej skłonni płacić na czas, dać napiwek i bożonarodzeniową premię.

Dlaczego? Mój ojciec doszedł do wniosku, że klientom z „białej” trasy ciągle brakuje gotówki ze względu na koszty utrzymania domu i wszystkiego, co się z tym wiąże. Odnosił wrażenie, że wielu z jego klientów z „niebieskiej” trasy wydawało mniej, niż mogli i w rezultacie zawsze mieli pod ręką gotówkę.

Zdaniem mojego ojca historia ta pokazywała, że istnieje różnica między wyglądaniem na bogacza a byciem nim i że większość ludzi mających taki wygląd nie była nimi w istocie – żyli ponad stan i w rezultacie mieli mało pieniędzy na okazywanie hojności. Z grubsza rzecz biorąc, mój ojciec miał rację, choć przekonałem się, że istnieją ludzie – chociaż jest ich niewielu – których zewnętrzne bogactwo jest autentyczne. Jeśli czytaliście Państwo The Millionaire Mind, albo słuchali moich wykładów na temat ludzi bogatych, zapewne pamiętają Państwo opowieść o zdarzeniu, które miało miejsce w czasie Halloween.

Gdy miałem 9 lat: zamiast obchodzić nasze sąsiedztwo z prośbami o podarki, udałem się wraz z innymi dziećmi do Fieldston, jednej z najzamożniejszych dzielnic Nowego Jorku. Dostaliśmy tam podarunki pieniężne od takich osób jak James Mason, wybitny brytyjski aktor i sporo pieniędzy od chorego mieszkańca, który pozostawił dla dzieci monety w opakowaniu po mleku. Dumnie pokazałem nasz łup ojcu jako dowód, że ludzie, którzy mieszkają w pięknych domach, są bogaci. Stwierdził, że mieliśmy szczęście i przypadkowo trafiliśmy na kilka bogatych w gotówkę domostw, które rzeczywiście istnieją.

Moje kolejne doświadczenia oraz badania pokazały, że mój ojciec rzeczywiście miał rację w odniesieniu do różnicy między jedynie łudzącym wyglądem bogacza a byciem nim naprawdę. Większość ludzi wygląda na bogatszych niż jest w istocie, a naprawdę bogaci często sprawiają zupełnie inne wrażenie, niż można by się spodziewać.

(fragment książki)

Thomas J. Stanley

Recenzje klientów:

Średnia ocena klientów:
35,00 
Liczba wszystkich recenzji: 1

1 opinie Przestań zgrywać milionera

Ładowanie...

Dodaj recenzję


Wróć do strony