Poleć znajomemu przez e-mail

Jak zarabiać na rynku, który zmierza donikąd. Aktywne inwestowanie w wartość
Cena: 34,90 

* Adres nie będzie wykorzystywany w celach marketingowych.

Formularz kontaktowy

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych. Zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Wysyłając zapytanie z tego formularza mogą Państwo uzyskać informacje dotyczące naszej aktualnej oferty oraz wyjaśnić wszelkie wątpliwości dotyczące zamówienia, dostawy i czasu realizacji.

Na wiadomości odpowiadamy od poniedziałku do piątku w godzinach od 8:30 do 14:00.

Koszty dostawy

Koszty przesyłki zależą od wybranego sposobu płatności oraz sumy zamówienia i są ponoszone przez Kupującego. Tabela zawiera ceny dostaw na terenie Polski.
Sposób dostawyCzas dostawyCałkowity koszt przesyłki
Do 200 zł Od 200 do 300 złPowyżej 300 zł
Paczkomaty 24/7 - płatność przelewem lub kartą1-2 dni robocze11 złGRATISGRATIS
Kurier DHL - płatność przelewem lub kartą24 h - kolejny dzień roboczy12 złGRATISGRATIS
Kurier DHL - płatność przy odbiorze24 h - kolejny dzień roboczy15 zł15 złGRATIS
Poczta Polska przesyłka priorytetowa - płatność przelewem lub kartą1-2 dni robocze13 zł13 złGRATIS
Poczta Polska przesyłka priorytetowa - płatność przy odbiorze1-2 dni robocze16 zł16 złGRATIS
Odbiór osobistynie dotyczy0 zł0 zł0 zł
Jak zarabiać na rynku, który zmierza donikąd. Aktywne inwestowanie w wartość
34,90 

Linia

9788363000608

Twarda

185

24 h

Podziel się ze znajomymi:

FacebookTwitterPinterest

Opis

“Czytanie tej książki, to jak rozmowa z jej autorem – głęboka, inspirująca, wnikliwa i na poziomie”
Nassim N. Taleb (autor książki “Ślepy traf”)

“Vitaliy N. Katsenelson to nowy Benjamin Graham. Gorąco polecamy jego książkę. Sądzę że stary Ben Graham poleciłby ją również.”
Forbes

Chyba każdy inwestor giełdowy wie czym jest wskaźnik Cena/Zysk. Mimo swojej popularności i prostoty jest to jeden z najtrudniejszych do interpretowania mierników wartości akcji. Vitaliy Katsenelson w swojej książce pokazuje w jaki sposób do tego wskaźnika powinien podejść każdy, kto uważa inwestowanie w wartość za najrozsądniejszą metodę działania na rynku.

Punktem wyjścia dla jego rozważań, jest przeświadczenie (udowadniane w książce), że przez większość czasu rynki akcji poruszają się w trendach bocznych. Hossa i bessa, to tylko dodatki. Współczesny inwestor poszukujący na giełdzie wartości musi to uwzględnić i starać się aktywnie inwestować w wartość, a nie kupić i trzymać. Sytuacje na giełdach nas do tego zmuszają.

Autor podpowiada czytelnikowi, w jaki sposób korzystając ze wskaźnika Cena/Zysk wyszukiwać prawdziwych okazji na rynku. Jak zachowywać, się przy oczekiwanych spadkach na giełdzie i pogorszeniu koniunktury gospodarczej. Jak oceniać przepływy finansowe w spółce i wybierać akcje spółek o najlepszych perspektywach.

Jeśli nie sądziłeś, że o analizie fundamentalnej nie da się pisać ze swadą koniecznie musisz sięgnąć do tej książki. Zwłaszcza, że jak pisze sam autor “rynek akcji nie jest gościem, którego chciałbyś przedstawić swoim rodzicom”. Tym bardziej trzeba poznać go dokładnie, żeby zrozumieć jego zachowania.

Fragment przedmowy Johna Mauldina:

Rynki przechodzą od długich okresów aprecjacji do długich okresów stagnacji. Cykle te trwają średnio 17 lat. Ktoś, kto zainwestował w amerykański indeks giełdowy w 1966 roku, doczekał się nowego maksimum dopiero w roku 1982 – był to ostatni długotrwały trend boczny w Stanach Zjednoczonych (aż do rozpoczęcia obecnego). Inwestowanie było w tym czasie – delikatnie mówiąc – trudne. Ale kupując akcje na
początku kolejnego długotrwałego rynku byka w 1982 roku i trzymając je aż do 1999 roku, można było osiągnąć prawie trzynastokrotny zwrot.

Inwestowanie stało się łatwe, a rosnące rynki uczyniły geniuszy z wielu prywatnych i instytucjonalnych inwestorów. Od początku 2000 roku większość rynków krajów rozwiniętych straciła na wartości lub dała wynik zerowy. Ponownie jesteśmy w trudnym okresie. A geniuszy jest coraz mniej.

“Dlaczego?” – często słyszę to pytanie. Dlaczego rynki nie rosną dalej, skoro tak wielu mędrców mówi, że “na dłuższą metę” tak właśnie się dzieje. Zgadzam się, że w bardzo długiej perspektywie rynki rosną. Problem w tym, że większość ludzi nie pozostaje na nich aż tak długo – przez 40 do 90 lat. Być może to ludzkie pragnienie, by żyć wiecznie, sprawia, że tak wielu skupia się na tej superdługiej perspektywie, w której wyniki rynku wyglądają tak dobrze. A być może jest to skłonność do koncentrowania się na ostatnich doświadczeniach i oczekiwania, że przyszłość będzie wyglądała tak samo. Kiedy kończyło się XX stulecie, wielu inwestorów pytanych w ankietach sądziło, że
będą nadal zarabiać na giełdzie 15 procent rocznie. Oczekiwanie to było wciąż obecne kilka lat później – nawet gdy nadeszła wreszcie brutalna bessa. Badania pokazują, że aby ludzie dostrzegli zmianę sytuacji, muszą nastąpić przynajmniej trzy negatywne wydarzenia. Ale wtedy sytuacja
zwykle jest już gotowa do zmiany na lepsze!

Wybrane cytaty:

“Rynek giełdowy zdaje się cierpieć na pewnego rodzaju rozdwojenie jaźni. Jedna z jego osobowości jest w stanie permanentnej szczęśliwości, druga natomiast cierpi na poważną depresję. Rzadko objawiają się one jednocześnie. [?]Na dłuższą metę wzajemnie się równoważą, więc przeciętnie rzecz ujmując, rynek okazuje się racjonalnym kumplem. Ale zdarza się bardzo rzadko, by giełda zachowywała się przeciętnie.”

“Stopy procentowe, czyli inflacja odgrywają w cyklach giełdowych rolę drugoplanową. Dominującą siłą w tej grze jest ludzka psychika.”

“Gdybym był dywidendą, na pewno zwolniłbym swojego PR-owca. Byłbym zazdrosny i czułbym się zaniedbywany, ponieważ ludzie zwracają na ceny akcji znacznie więcej uwagi, niż im się należy.”

“Obsesja Wall Street na punkcie krótkoterminowych celów sprawiła, że menedżerowie, zamiast zajmować się tworzeniem długoterminowej wartości dla akcjonariuszy, stali się pieskami salonowymi Wall Street usiłującymi co kwartał doskoczyć do poziomu, do którego pan podniósł patyk.”

“Nigdy nie lekceważ talentu szefów firmy do wydawania, a dokładniej do trwonienia twoich pieniędzy na budowanie coraz większego, lecz niekoniecznie lepszego imperium.”

“Nadmiar gotówki i niekompetentny zarząd, to jak dawanie nastoletnim chłopcom whiskey i kluczyków do samochodu.”

“Giełda nie jest facetem, którego chce się przyprowadzić do domu by poznał twoich rodziców. Chociaż jest pasjonujący i mógłby nawet obiecać, że będzie cię wiecznie kochał, jego miłość może się w każdej chwili zmienić w obojętność albo nienawiść.”

“Najgorsze co może ci się przydarzyć, to odgadnąć raz zmianę trendu. Pomyślisz wtedy, że wiesz jak się to robi ? ale to nieprawda. Los zrobił ci psikusa i jeśli w to uwierzysz, stracisz pieniądze. A w najlepszym wypadku ich nie zarobisz.”

“Czytanie tej książki, to jak rozmowa z jej autorem – głęboka, inspirująca, wnikliwa i na poziomie”
Nassim N. Taleb (autor książki “Ślepy traf”)

“Vitaliy N. Katsenelson to nowy Benjamin Graham. Gorąco polecamy jego książkę. Sądzę że stary Ben Graham poleciłby ją również.”
Forbes

Chyba każdy inwestor giełdowy wie czym jest wskaźnik Cena/Zysk. Mimo swojej popularności i prostoty jest to jeden z najtrudniejszych do interpretowania mierników wartości akcji. Vitaliy Katsenelson w swojej książce pokazuje w jaki sposób do tego wskaźnika powinien podejść każdy, kto uważa inwestowanie w wartość za najrozsądniejszą metodę działania na rynku.

Punktem wyjścia dla jego rozważań, jest przeświadczenie (udowadniane w książce), że przez większość czasu rynki akcji poruszają się w trendach bocznych. Hossa i bessa, to tylko dodatki. Współczesny inwestor poszukujący na giełdzie wartości musi to uwzględnić i starać się aktywnie inwestować w wartość, a nie kupić i trzymać. Sytuacje na giełdach nas do tego zmuszają.

Autor podpowiada czytelnikowi, w jaki sposób korzystając ze wskaźnika Cena/Zysk wyszukiwać prawdziwych okazji na rynku. Jak zachowywać, się przy oczekiwanych spadkach na giełdzie i pogorszeniu koniunktury gospodarczej. Jak oceniać przepływy finansowe w spółce i wybierać akcje spółek o najlepszych perspektywach.

Jeśli nie sądziłeś, że o analizie fundamentalnej nie da się pisać ze swadą koniecznie musisz sięgnąć do tej książki. Zwłaszcza, że jak pisze sam autor “rynek akcji nie jest gościem, którego chciałbyś przedstawić swoim rodzicom”. Tym bardziej trzeba poznać go dokładnie, żeby zrozumieć jego zachowania.

Fragment przedmowy Johna Mauldina:

Rynki przechodzą od długich okresów aprecjacji do długich okresów stagnacji. Cykle te trwają średnio 17 lat. Ktoś, kto zainwestował w amerykański indeks giełdowy w 1966 roku, doczekał się nowego maksimum dopiero w roku 1982 – był to ostatni długotrwały trend boczny w Stanach Zjednoczonych (aż do rozpoczęcia obecnego). Inwestowanie było w tym czasie – delikatnie mówiąc – trudne. Ale kupując akcje na
początku kolejnego długotrwałego rynku byka w 1982 roku i trzymając je aż do 1999 roku, można było osiągnąć prawie trzynastokrotny zwrot.

Inwestowanie stało się łatwe, a rosnące rynki uczyniły geniuszy z wielu prywatnych i instytucjonalnych inwestorów. Od początku 2000 roku większość rynków krajów rozwiniętych straciła na wartości lub dała wynik zerowy. Ponownie jesteśmy w trudnym okresie. A geniuszy jest coraz mniej.

“Dlaczego?” – często słyszę to pytanie. Dlaczego rynki nie rosną dalej, skoro tak wielu mędrców mówi, że “na dłuższą metę” tak właśnie się dzieje. Zgadzam się, że w bardzo długiej perspektywie rynki rosną. Problem w tym, że większość ludzi nie pozostaje na nich aż tak długo – przez 40 do 90 lat. Być może to ludzkie pragnienie, by żyć wiecznie, sprawia, że tak wielu skupia się na tej superdługiej perspektywie, w której wyniki rynku wyglądają tak dobrze. A być może jest to skłonność do koncentrowania się na ostatnich doświadczeniach i oczekiwania, że przyszłość będzie wyglądała tak samo. Kiedy kończyło się XX stulecie, wielu inwestorów pytanych w ankietach sądziło, że
będą nadal zarabiać na giełdzie 15 procent rocznie. Oczekiwanie to było wciąż obecne kilka lat później – nawet gdy nadeszła wreszcie brutalna bessa. Badania pokazują, że aby ludzie dostrzegli zmianę sytuacji, muszą nastąpić przynajmniej trzy negatywne wydarzenia. Ale wtedy sytuacja
zwykle jest już gotowa do zmiany na lepsze!

Wybrane cytaty:

“Rynek giełdowy zdaje się cierpieć na pewnego rodzaju rozdwojenie jaźni. Jedna z jego osobowości jest w stanie permanentnej szczęśliwości, druga natomiast cierpi na poważną depresję. Rzadko objawiają się one jednocześnie. [?]Na dłuższą metę wzajemnie się równoważą, więc przeciętnie rzecz ujmując, rynek okazuje się racjonalnym kumplem. Ale zdarza się bardzo rzadko, by giełda zachowywała się przeciętnie.”

“Stopy procentowe, czyli inflacja odgrywają w cyklach giełdowych rolę drugoplanową. Dominującą siłą w tej grze jest ludzka psychika.”

“Gdybym był dywidendą, na pewno zwolniłbym swojego PR-owca. Byłbym zazdrosny i czułbym się zaniedbywany, ponieważ ludzie zwracają na ceny akcji znacznie więcej uwagi, niż im się należy.”

“Obsesja Wall Street na punkcie krótkoterminowych celów sprawiła, że menedżerowie, zamiast zajmować się tworzeniem długoterminowej wartości dla akcjonariuszy, stali się pieskami salonowymi Wall Street usiłującymi co kwartał doskoczyć do poziomu, do którego pan podniósł patyk.”

“Nigdy nie lekceważ talentu szefów firmy do wydawania, a dokładniej do trwonienia twoich pieniędzy na budowanie coraz większego, lecz niekoniecznie lepszego imperium.”

“Nadmiar gotówki i niekompetentny zarząd, to jak dawanie nastoletnim chłopcom whiskey i kluczyków do samochodu.”

“Giełda nie jest facetem, którego chce się przyprowadzić do domu by poznał twoich rodziców. Chociaż jest pasjonujący i mógłby nawet obiecać, że będzie cię wiecznie kochał, jego miłość może się w każdej chwili zmienić w obojętność albo nienawiść.”

“Najgorsze co może ci się przydarzyć, to odgadnąć raz zmianę trendu. Pomyślisz wtedy, że wiesz jak się to robi ? ale to nieprawda. Los zrobił ci psikusa i jeśli w to uwierzysz, stracisz pieniądze. A w najlepszym wypadku ich nie zarobisz.”

Vitaliy N. Katsenelson

Recenzje klientów:
Średnia ocena klientów:
34,90 
Liczba wszystkich recenzji: 0

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.
Pomóż innymi Klientom dokonać udanego zakupu i dodaj recenzję

Napisz pierwszą recenzję “Jak zarabiać na rynku, który zmierza donikąd. Aktywne inwestowanie w wartość”


Wróć do strony