Niezwykłe złudzenia i szaleństwa tłumów

(11 opinii klienta)
Kategoria: , ,
Wydawnictwo: Maklerska.pl
ISBN: 9788395450532
Okładka: zintegrowana
stron: 148
Wymiary: 12 cm x 19 cm
Ebook: .mobi, .epub

Wybierz opcję:

Podziel się ze znajomymi:

Opis

Absolutna klasyka i najczęściej wznawiana książka dotycząca inwestowania.

Wspaniała i niezwykle barwna opowieść o gorączkach spekulacyjnych, jakie wydarzyły się w XVII i XVIII wieku w Holandii, Francji i Anglii. Holenderska tulipomania, w czasie której cebulki tych kwiatów cenione były wyżej niż złoto, kolejne emisje akcji fikcyjnych spółek (także powołanych w celu „urzeczywistnienia przedsięwzięć szlachetnych, choć niewiadomych”) wykupywane na pniu przez tłumy we Francji i Anglii pokazują, że rynki finansowe zawsze były domeną namiętności, ryzyka, spekulacji i gwałtownych krachów.

Przykładem panujących wówczas emocji mogą być perypetie człowieka, który uznał w pewnym w momencie ten owczy pęd za wariactwo i wycofał się, biorąc 7 tysięcy funtów zysku, ale później uległ powszechnej gorączce, ponownie kupił akcje i zakończył całą inwestycję ze stratą 20 tysięcy funtów. Istota ludzka jest ułomna, podległa irracjonalnym pobudkom i presji tłumu. A człowiekiem tym był Izaak Newton. Financial Times uznał tę książkę za jedną z dziesięciu najlepszych książek wszech czasów poświęconych tematyce inwestycyjnej, ale jest to lektura nie tylko dla osób zainteresowanych rynkami finansowymi. Ten esej z pogranicza ekonomii, historii, socjologii i psychologii przeczytają z uwagą wszyscy ci, którzy chcą wejrzeć głębiej w niezmienną, jak się okazuje, naturę ludzką. Książka została opublikowana w 1841 roku pod tytułem Memoirs of Extraordinary Popular Delusions. Przekład polski oparty jest na wydaniu z 1996, John Wiley & Sons, Inc., obejmującym rozdziały dotyczące spekulacji na rynkach finansowych.

Przedmowa do wydania polskiego

„Najlepsza książka o psychologii zbiorowości i rynkach finansowych”, „Najważniejsza książka dla każdego inwestora”, „Pierwsze miejsce na sporządzonej przez »Financial Times« liście dziesięciu książek wszech czasów poświęconych tematyce inwestycyjnej” – takie laury od wielu już lat zbiera praca Charlesa Mackaya*. Od czasu pierwszego wydania w 1841 roku wznawiana była wielokrotnie, a przedmowy do kolejnych wydań pisali między innymi Peter Bernstein, Norman Stone czy jeszcze w latach trzydziestych znany finansista Bernard Baruch, któremu lektura tej książki pozwoliła podobno zbić fortunę podczas kryzysu giełdowego na Wall Street w 1929 roku. Spośród dzisiejszych sławnych postaci świata finansów także John Templeton uznaje ją za najważniejszy poradnik inwestora. Niezwykłe złudzenia i szaleństwa tłumów przywoływane są przez komentatorów przy każdym większym zawirowaniu finansowym, a nawet przy okazji zachowań zbiorowych niewiele mających wspólnego ze światem współczesnych finansów, jak moda na żółwie ninja, rosnąca popularność kasyn czy reakcje na pojawienie się komety Halleya*.

Przedmiotem opisu Mackaya są wydarzenia z lat 1717–1721 we Francji i Anglii, krajach, które zmagały się z bardzo wysokim zadłużeniem publicznym i ucierpiały na skutek remediów, jakie próbowano zastosować, by uporać się z tym problemem. Francja tych lat to okres regencji Filipa Orleańskiego, który objął rządy w państwie zadłużonym przez Ludwika XIV. W otoczeniu regenta pojawił się wówczas Szkot Law, który nakłonił go do wprowadzenia systemu opartego na papierowym pieniądzu oraz emisji akcji kompanii, która miała się wzbogacić na zamorskim handlu z Luizjaną. Francję ogarnęło szaleństwo zakupów akcji, których cena od wartości nominalnej 500 liwrów doszła do 18 000. Na kolejne subskrypcje akcji zapisywali się wszyscy, także inwestorzy z innych krajów. Zainteresowanie to musiało być dość duże, ponieważ angielski ambasador we Francji słał do swojego kraju prośby, by coś zrobić dla podjęcia rywalizacji z Lawem i zahamowania odpływu kapitału z Anglii.

Mimo że francuska bańka rychło prysła, Anglicy podjęli to wyzwanie i ich kraj ogarnęło podobne szaleństwo nabywania akcji, przede wszystkim Kompanii Mórz Południowych, powołanej dla handlu z hiszpańską Ameryką i redukcji długu publicznego, ale także akcji rozmaitych spółek zakładanych często przez oszustów, którzy korzystali z panującej atmosfery, by wyciągać pieniądze od naiwnych obywateli. Centrum spekulacji przeniosło się do Anglii i teraz tu płynął kapitał z całej Europy. Francuski bankier Martin, kupujący udziały w Kompanii Mórz Południowych, stwierdził melancholijnie: „Skoro wszyscy inni zwariowali, to trzeba ich w pewnej mierze naśladować”*. Ceny akcji wzrosły ponad dziesięciokrotnie, ale także i ten spekulacyjny balon wkrótce pękł, co doprowadziło do bankructwa wielu ludzi i procesów sądowych wytaczanych osobom oskarżanym o przygotowanie całego przedsięwzięcia i świadome manipulowanie kursami akcji Kompanii Mórz Południowych.

O wszechwładzy tego szaleństwa nad umysłami Anglików świadczyć może historia sir Izaaka Newtona. Ten sławny uczony także miał akcje Kompanii Mórz Południowych i sprzedał je w pewnym momencie ze stuprocentowym zyskiem w wysokości 7000 funtów. Ale kurs nadal rósł. Kiedy gorączka związana z masowym kupowaniem tych akcji sięgnęła zenitu, Newton nie wytrzymał i raz jeszcze je kupił, tyle że tym razem na szczycie notowań. Stracił na tym 20 000 funtów i do końca życia nie pozwalał, by wymawiano przy nim nazwę Kompanii Mórz Południowych. To przy tej właśnie okazji wygłosił sławne słowa: „Mogę obrachować ruchy ciał niebieskich, ale nie szaleństwo ludzi”**. Obrachować szaleństwo ludzkie jest rzeczywiście trudno, wiadomo jedynie, że kiedy wielu ludzi kupiło akcje, windując tym samym ceny, to niewielu pozostało chętnych, by je nadal kupować i pchnąć kurs jeszcze wyżej, i w rezultacie doszło do krachu.

Trzecim z kryzysów finansowych opisywanych przez Mackaya jest najbardziej może znany i najwcześniejszy z nich – tulipanomania w Holandii z lat 1634–1637, podczas której ludzie spieniężali cały swój majątek, by kupować cebulki rzadkich tulipanów. I choć dziś można spotkać opinię, że astronomiczne ceny cebulek tych kwiatów były w pełni uzasadnione ze względu na możliwość założenia dzięki nim hodowli, która w przyszłości będzie przynosić duże zyski*, było to z pewnością bezprecedensowe wydarzenie w samej Holandii i całej ówczesnej Europie. Opisy przypadków, w których „rozsądne narody rzucają się w otchłań hazardu i niemal ryzykują swe istnienie” – jak pisał Mackay w przedmowie do drugiego wydania swej pracy – mają nie tylko walor kronikarstwa historycznego, o czym świadczyć może niesłabnąca popularność tych stronic na Wall Street. Masowe emocje ludzkie wyzwalane nadzieją szybkich i łatwych zysków i następujące po nich nieuchronnie spektakularne krachy to zjawiska znane i dzisiaj, by przywołać piramidę Mawrodiego z Rosji czy perypetie związane ze sprzedażą akcji dużego banku na warszawskiej giełdzie.

Ten tekst z pogranicza historii, socjologii, psychologii i ekonomii zachowuje swą ważność, ponieważ odsłania niezmienną, jak się raz jeszcze okazuje, naturę ludzką.

Wojciech Madej

Jeśli przeglądasz tę książkę, prawdopodobnie zainteresuje cię również nasz wpis blogowy o trzech spektakularnych kryzysach finansowych „Historia kryzysów finansowych”.

11 zaskakujących faktów o wielkim kryzysie:

Rozmowa z Piotrem Zielonką:

Spis treści

  1. Przedmowa do wydania polskiego
  2. Przedmowa
  3. Mania pieniądza – Afera Missisipi
  4. John Law
  5. Kompania Mórz Południowych
  6. Tulipanomania

Fragment książki

Odsłuchaj fragment książki dotyczący historii kryzysów finansowych.

Klikając w tytuł podcastu możesz pobrać nagranie ze strony Spreaker w formie mp3: Listen to „008. Historie kryzysów finansowych – holenderska Tulipanomania | bańki inwestycyjne | gorączki spekulacyjne” on Spreaker.

Pobierz fragment książki w formacie .pdf: „TULIPANOMANIA”. Pobierz fragment książki w formacie .epub. Pobierz fragment książki w formacie .mobi.

Recenzje ekspertów

To najważniejsza książka, jaką kiedykolwiek napisano na temat psychologii zbiorowości, a co za tym idzie, na temat rynków finansowych. Powinien ją przeczytać każdy, kto interesuje się rynkiem lub skrajnymi zachowaniami ludzkimi.

Ron Insana

Czytając tę pracę można się przekonać, że … tak naprawdę przez cale wieki nic się nie zmieniło na rynkach finansowych.

Kenneth L. Fisher

To chyba najstarsza książka jaką w życiu czytałem. Jej pierwsze wydanie pojawiło się w 1841 roku. Po przeczytaniu tej pozycji mam wrażenie, że nie jeden inwestor dziękował autorowi za szczegółowe opisy tego, co się może dziać z ludźmi kiedy zaślepia ich chciwość.

Charles opisuje cykliczność rynków poprzez wskazanie podobieństw w aferze Missisipi, Kampanii Mórz Południowych czy też Tulipanomanii. Każdy inwestor, który doświadczył pełnego cyklu giełdowego (hossy i bessy) znajdzie pomimo upływu setek lat powtarzające się wzorce zachowań ludzi. Książka ta pozwala osobie, która ją zgłębi czuć się jak „ryba w wodzie” w czasie „kryzysu”. Gorąco polecam, nie znajdziesz tu gotowych rozwiązań, a zobaczysz swoją przyszłość lub innych ludzi z twojego otoczenia.

Paweł Śliwa

11 opinii dla „Niezwykłe złudzenia i szaleństwa tłumów”

  1. Skam

    Książka na kilku przykładach historycznych przedstawia ludzką chciwość i szaleństwo. Warto 😉

  2. wilski.radoslaw (zweryfikowany)

    Świetna książka. Krótka, merytoryczna …. prorocza? „Wszystko, co zdarza się raz, może już się nie przydarzyć nigdy więcej, ale to, co zdarza się dwa razy, zdarzy się na pewno i trzeci” – Paulo Coelho. Polecam.

  3. Damian

    Książka warta swojej ceny.

  4. Radek

    Świetne i barwne opowiadania o ludzkiej chciwości. Przeczytałem prawie jednym tchem 🙂

  5. sTrader.pl

    Książka ta, to w zasadzie fragment większej całości. Jednak z punktu widzenia inwestora największe znaczenie posiadają rozdziały poświęcone gorączce spekulacyjnej, która wybuchła w XVII i XVIII wieku w takich krajach jak Francja, Anglia i Hiszpania. W zasadzie książka jest barwnym przedstawieniem tła historycznego wydarzeń będących podstawą działania mechanizmów baniek spekulacyjnych. W swojej recenzji odniosę się do szaleństwa jakie stało się udziałem społeczeństwa francuskiego. Co ciekawe inicjatorem całego szeregu wydarzeń we Francji była osoba, która budowała swoja świadomość finansową na gruncie gier hazardowych. Jeśli weźmiemy ten aspekt pod uwagę to zrozumiemy, że współczesna bankowość oraz systemy monetarne nie są zupełnie pozbawione ryzyka. W przypadku społeczeństwa francuskiego, które opisuje autor książki możemy prześledzić nieudaną próbę zastąpienia pieniądza w formie monety na pieniądz papierowy. Początkowo wszystkie założenia wydawały się prawidłowe, ludzie wstawali rano z mały majątkiem, a kładli się spać bardzo bogaci. Papierowe akcje oraz papierowy pieniądz nabierał takiej wartości, że wiele ówczesnych rodów francuskich zbiło prawdziwe fortuny, a pomysłodawca nowego systemu finansowego (John Law) stał się niemalże bogiem. Z czasem jednak popełniono kilka znaczących błędów przez co pokrycie monet w pieniądzu papierowym spadło o połowę. Pojawiły się wówczas wątpliwości. Co by było gdyby ludzie nagminnie zaczęli wymieniać papier na monety? Okazało by się, że nie ma wystarczających środków na tego rodzaju operacje. Francja stanęła wówczas przed dylematem czy należy podnieść wartość monet, czy może obniżyć wartość pieniądza papierowego tak aby wyrównać deficyt. Skutkowało to szeregiem dekretów, które regulowały maksymalną liczbę posiadanych monet, a tym samym drogocennego kruszcu. Ponieważ brakowało pokrycia, pieniądz papierowy częściowo spłacano za pomocą złota i srebra, a częściowo za pomocą miedzi. Nie odbudowało to jednak zaufania do papierowej waluty, przez co bańka ta pękła, a ludzie wywozili swoje majątki za granice z obawy o konfiskatę majątku.

    Historia ta pokazuje także, jak zmieniała się kultura społeczeństwa francuskiego pod wpływem spekulacji. Wzrost wartości papierowej przedkładał się na wzrost cen nieruchomości, organizacji lokalnych środowisk, a także wyjątkowych form przestępczości. Trudno powiedzieć, czy książka ta ma coś wspólnego z psychologia inwestowania. Stwierdzenie to jest raczej wątpliwe, ponieważ w rzeczywistości mamy do czynienia z socjologią społeczeństw i historią powstawania systemów monetarnych, których doświadczenia legły u podstaw współczesnych finansów. Jeśli jednak uznamy, że historia lubi się powtarzać, to na podstawie lektury książki możemy dostrzec, że nasza obecna sytuacja, zwłaszcza w dobie pandemii koronawirusa może dążyć do tej samej ślepej uliczki w którą zapuściła się Francja w XVII wieku. Po przeczytaniu tej książki miałem znacznie lepsze zrozumienie do czego prowadzi dodruk pieniądza, który w rzeczywistości nie ma żadnego pokrycia w zasobach państwa. Powiedzmy sobie szczerze, że tutaj nie o pieniądz chodzi, ale o filozofię kredytu, który może okazać się nie do spłacenia. To właśnie dzięki przeczytaniu tej książki możemy znacznie lepiej zrozumieć współczesne wydarzenia, a dzięki zdobytej wiedzy odpowiednio reagować i zarządzać własnym kapitałem.

  6. Karol

    Krótko i na temat o odwiecznych mechanizmach ludzkiej psychiki.

  7. mat

    Książka super, ale jej okładka trochę niezdecydowana, jakby chciała być twarda a nie jest.

  8. ALOJZY

    Fenomenalna książka! O ludzkiej namiętności do szybkiego i łatwego zysku oraz o tym jak to się zawsze kończy. Opowiada o zdarzeniach z XVII i XVIII wieku. Ale najcenniejsze jest to, że historie te zostały spisane na początku XIX wieku, a czyta się je tak, jakby były napisane dzisiaj. Treść tej książki jest wciąż aktualna! Absolutne ABC dla każdego inwestora!

  9. tomaszz

    Pomimo rozwoju i inwestowania w siebie okazuje się, że natura człowieka się nie zmienia. Chciwość zagłusza racjonalne myślenie….

  10. Adam.

    Merytoryczna, na temat. I to jedyna zaleta. Ledwo ponad 100 stron (po odliczeniu wstępów, spisu treści itp.). Skusiłem się opisem, nie sprawdziłem ile to ma stron, nie sprawdziłem- po prostu dołożyłem do koszyka, bo wydawało się ciekawe.Żałuję zakupu, ponieważ jednak trochę kosztuje i przestrzegam innych. Nie powinno się tego nazywać książką tylko wprost- zbiorem wypracowań. Może lepiej wydać 50zł na wieczór czytania zamiast na flaszkę, ale napewno lepiej na jeszcze co innego.

  11. Zdzisław

    Kawał historii. Powstawanie i pękanie baniek spekulacyjnych. Aktualne 300 lat temu i dzisiaj – w przeddzień największej bańki inflacyjnej w historii.

Dodaj opinię